![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
|
Notki z mojego życia...2009-06-27 16:29:39Łooooo... ...kurde, ale dawno nie pisałem aż sam nie wierze. Gdzie tu konsekwencja? No niy ma jej co zrobić. W sumie nie pisałem bo...mi się nie chciało - leniłem się. Z racji tego, że mamy wakacje to się opieprzam i śmigam na rowerze sporo km. wszak to już moja dziewczyna (rower) najlepsza jaką w życiu miałem okazje poznać. Nie narzeka, nie marudzi a jak coś to tylko smar i śmiga jak nowa. I zapewna tańsza niż nie jedna w utrzymaniu. I nadal mnie mogę uwierzyć, że Michael Jackson nie żyje, nie dociera to do mnie. Jak to możliwe, ten nieśmiertelny geniusz mógł odejść tak nagle, młodo nie żegnając się z fanami... Muzyka na której się wychowałem...człowiek, który w młodości był dla mnie ikoną. R.I.P [*] skomentuj (1) 2009-05-09 18:34:26 Piszę bo... ...bo chciała jedna osoba tego. Żeby nie było, że nie słucham, że się obijam i, że mam po prostu lenia. Oczywiści nic z tych rzeczy zwłaszcza ta ostania, Pawełek i leń to brzmi niedorzecznie wręcz :D. W moim życiu nic ciekawego się nie zmieniło, no może tam kilka szczegółów, kilka drobnych kilka większych, ale nic ciekawego by pisać :P. I znów się uzaleźniłem... od jazdy rowerem, dzisiaj znów przejechałem 60 km ot tak i wiecie co? im dłużej sobie śmigam tym chce więcej podobno człowiek może nawet przez kilkanaście godzin śmigać bez przerwy, a jak by tak pobić rekord ginesa? W planach mam w wakacje wyjazd rowerem nad morze - mam nadzieje, że wypali. I jeszcze coś mam w planach, ale nie napisze - tajemnica hm...tajne przez poufne. Za tydzień impreza w zoo, trzea iść. Ale zostałem sam tz. sam na imprezie bez innych osób no! Gdzie tu sprawiedliwość!? Nie mam weny :P skomentuj (2) 2009-03-21 16:11:34 Jestem głupi! Cholera jestem głupi, tak jestem głupi. Bo zapomniałem nick, hasło do konta na serwerze gdzie mam strone, a strona jest w czołówce google! cholera! 7 miejsce. http://www.wild-nature.yoyo.pl o to strona, jeśli ktoś mi powie jaki tam miałem hasło i nick to będzie moim Guru ;] Cholera, cholera, cholera! Idę się powiesić! skomentuj (3) 2009-03-20 18:47:30 Zbiór wszystkiego i niczego... Nie mam konkretnego toku pisania dzisiaj tak więc będzie o tym co mi w ułamku sekundy przyjdzie do mego mózgu bo wbrew pozorom posiadam go ;]. Tak jak obiecałem, pisałem w poprzedniej notatce byłem oddać krew 450 ml w sumie oddałem już 900 ml. Trochę żle trafiłem z dniem i porą bo akurat w Centrun krew oddawało wojsko z przekazem dla jakiejś osoby, która potrzebowała płynu życia. Tak jak wyjechałem o 10 to wróciłem o 15. Wyniki mam dobrę tak więc zostałem dopuszczony do oddania. W poczekalni przed samym wejściem dostałem herbatę i petitki, myślałem, że spędze tam więcej czasu, ale o dziwo szybko zostałem zawołany do pokoju numer 2 gdzie czekało na mnie już wygodne łóżko i igła wraz z pielęgniarką. Wkucie bez problemu tak samo oddania pełnej dawki, trwało to mniej więcej 7 minut. Potem tylko powolne wstanie co by krew nie sikła z dziurki ;p. --------------- Dzisiaj moją sąsiadkę wyniosła policja w kajdankach i pogotowie ratunkowe bo jest chora psychicznie. Co mnie nie zdziwło bo kiedyś musieli ją zabrać na leczenie. -------------- Te trzy dni wolnego szybko mi mineły, cholera za szybko. W sumie nic w tych dniach nie robiłem tylko się opieprzałem. Dziadka już odwiozłem do domu, całe szczęście bo cholery dostawałem. A ostatniego dnia, to już chciałem wstać i mu coś powiedzieć. Bo kurde balans o drugiej w nocy, w nocy zachciało mu się chipsy jeść i szeleścił tą paczka, że we mnie wszystko się gotowało, prawie gwizdałem jak czajnik w końcu bym wybuchł. Ogólnie ten okres gdzie był u mnie dziadke to okres masakryczny, tylko cholera mnie bierze w tym czasie. Miłego wieczoru! ;] Aaaaaaa jeszcze na zakończenie... skomentuj (0) 2009-03-08 20:12:54 ... ...dawno się nie pisało bo a mi się nie chciało, a to nie było o czym, a to znów nie było weny, a to coś tam jeszcze...ważne, że napisałem teraz, w tej chwili, w tym momencie. Ferie się dawno skończyły, szkoła się zaczęła życie się toczy dalej jak belka słomy wiecie te takie duże belki ;] Szkoła, szpital, dom, spanie i tak w kółko. Już tłumacze dlaczego szpital bo zaraz będzie, że umieram ku pokrzepieniu Waszych serc nie, nie umieram. W szpitalu mam babcie, która ma nowotwór przerzutowy, złośliwy i miała już jedna operacje która i tak pewnie gówno da bo już jej coś się dzieje z mózgiem tak na to co wiem, przeczytałem i się dowiedziałem dużo jej życia nie zostało pewnie max 5 lat jak nie mniej nawet. A, że rodzice pracują i nie ma kto jechać to to jadę ja. Ktoś musi w końcu. Choć pewnie gdybym ja umierał, leżał pod respiratorem to ta babci by nie przyjechała, co cóż. Niektórych rzeczy w życiu się nie wybiera i nic na to się nie poradzi. Odliczam dni do końca szkoły i wakacji bo czasem już kurwicy dostaje takiej dosłownej, w tym tygodniu mam 9 rzeczy do napisania w tym 4 sprawdziany a reszte to kartkówki. Czekam z upragnieniem na 18,19,20 bo wtedy mam rekolekcje na które i tak nie pójde czyli wolne 3 dni a to dużo w życiu ucznia. W piątek planuję jechać do Centrum krwiodawctwa i krwilecznictwa w celu oddania płynu życia mam nadzieje, że wyniki krwi będą dobre i zostane dopuszczony. Jak by nie patrzeć 7 min leżenia by uratować kogoś to mało. Kiedyś może sam tego będę potrzebował. ------------------------------------------------- Dzisiaj nie mogłem uwierzyć gdy o 18 włączyłem telewizje na kanał TVN24 i na pasku przeczytałem "Zmarł Zbigniew Religia" przeczytałem to kilka razy bo nie mogłem uwierzć, myślałem, że mam halucynacje. Niestety nie, to prawda. Zmarł człowiek, wielki człowiek, który jako pierwszy dokonał transplantacji serca narządu bez którego nie ma życia...a na który czeka dużo ludzi albo doczeka albo nie zdąży dotrzeć to tego momentu. I znów odszedł wybitny człowiek...smutna prawda. skomentuj (1) 2009-02-11 18:28:11 ...śmierć...praktyki. ...I pani Iwona się nie pojawiła dzisiaj bo...bo zmarł jej ojciec i jej już nie będzie do końca tygodnia czyli moich praktyk. Ciesze się z tego powodu, nawet nie wiecie jak moje organy wewnętrzne aż same sobie tańczą :D. A dlaczego tak się ciesze? bo to najgorsza osoba jaką spotkałem w hotelu ona nie mówi - ona krzyczy. Swoją drogą przedwczoraj zmarł pracownik jeden pralni, znałem go z widzenia i z dzień dobry. Z wyglądu miał może z 40 lat, ale jak się okazało to rocznik 54' czyli źle trafiłem. Podobno zmarł na zawał, inni mówią, że udar co nie zmienia faktu, że szybko umarł chyba za szybko bo jeszcze młody facet no cóż...i gdzie tu wszyscy mówią, że Bóg istnieje. Dzisiaj na praktykach w sumie dużo pracy nie było nawet znalazłem czas by zjeść śniadanie, które jadłem 30 min :D. Później tylko nakrywanie do stołu dla osób z owego columbusa i nakrywanie na studniówkę która odbędzie się jutro na 420 osób. Sporo ludzi...dzisiaj udało się nakryć gdzieś połowe, ale było by tego mniej gdyby nie koleżanka, która ma praktyki na recepcji a, że tam nudy to woli na sali porobić. I tak dzisiaj praktyki mijały w spokoju i ciszy ;). Jutro może być gorzej, ale damy radę :D To teraz tak coś napisze by nie przynudzać tylko praktykmi. Niedługo wg. niektórych ważne święto, czyli święto zakochanych - pojebanych. Inni się dziwią, że pisze iż dla mnie to normlany dzień jak każdy, jak każda sobota w tym przypadku. Bo co w tym wyjątkowego!? Na tym tylko zarabiają firmy bo to święto już stało się komercyjne. Zresztą wszystko do nas przychodzi z Juesej...to tyle o tym święcie. Jest sukces życiowy od czerwca 2008 roku, moment w którym rozpocząłem odchudzanie przyniósł korzyści bo do dzisiejszego dnia zgubiłem 27 kg :D. No i jestem z tego powodu zadowolony :) Pozdrawiam! skomentuj (1) 2009-02-08 00:03:58 A takie misz masz... ...czyli o tym i tamtym w jednej notce. W piątek na praktykach myślałem, że dostany kurwicy pod każdym względem. Nie dość, że było sporo gości a co za tym idzie śniadań to bieganie od jednego do drugiego plus nakrywanie do stołu i zmiane obrusów jak jakaś świnia nabrudzi, a brudzą dość często wrrr!!. I tak plus taki, że przyjmniej samemu udało mi się zjeść owe sniadanie. Jak o godzinie 10:30 skończyły się siadania tak do godziny 16 robiłem nakrycia na 270 osób - studniówki się kurna zachciało :P. Ale odliczłem czas skrzętnie bo wiedziałem, że jak wyjdę o 16 w piątek dopiero wróce tam w pon :DD. No i jeszcze zrobiłem sobie przerwe na obiad i w tym czasie musiał przyjść akurat kierownik hotelu. O dziwo się zdziwiłem bo podał mi ręke, mi praktykantowi :PP i od razu zobaczyłem, że nasz kochany kierownik nie ma palca u dłoni jak się nie mylę to wskazującego a dokładnie został mu tylko paliczek bliższy a reszty nie miał ;]. Musiał mieć agresywną żone :D albo po prostu jest masochistą xD. Aaaaa jeszcze się podlizałem kobiecie którą nazywam bezwzględna zdzira bo to właśnie ona wystawia nam oceny z praktyk. A jest mocno walnięta w czoło...ale powiedziałem jej smacznego jak wpieprzała sniadanie ;p. Zresztą dość dziwnie się czuje jadąc komunikacją miejską w garniaku bo wszyscy na mnie się gapią jeszcze tylko teczka pod łape i prawie jak biznesmen choć prawie robi wielką róźnice ;] Teraz trochę tak jak by spraw bieżących :D Czekam na ferie :P ba! nawet odliczam dni do nich...dostałem "nowego" kompa na biurko jest tak świetny, że nic nie chodzi na nim, ale pisać przyjamniej mogę na bloga bo office raczej nie ruszy :PP już nie wspomnę o photoshopie :D. Potwierdziła się teza, że jestem dziwny o tym co pisałem, nawet sam to teraz zauważyłem pewnie zresztą nie tylko ja, ale druga osoba też ;) A teraz życzę miłej nocki :) skomentuj (1) 2009-02-02 18:12:49 Pierwsze wejście... ...Pawełka na salony czyli przgody Pawełka na sali hotelowej jako kelner. No to jak się mówi pierwsz kłoty za płoty, ubrałem się rano jak kalner tz. strój galowy z krawatem bo inaczej by mnie nie wpuścili na sale oczywiście przypiołem sobie na lewej piersi karteczkę iż jestem Paweł i robię tu za praktykanta. Co by wiedzieli z kim mają doczynienia i, że nie wszystko muszę wiedzieć jak by kto pytał, zresztą ja się uczę za kucharza a nie za kelnera. Wchodzę na sale i napieram do kobiety: - Dzieeń dobry, jestem praktykantem pierwszy dzień i miałem się tu zgłosić. - Cześć, jestem Kasia - z uśmiechem odpowiedziała kobieta, która ma około 40 lat może trochę więcej albo ją tak papierosy zniszczyły:P - Jak masz na imię chłopczyku - zaatakował niczym tygrysia :D - Paweł, ale mówią na mnie Wojtuś na kuchni xD - Dobrze kochanie - ojejciu Houston mamy problem, ona mnie chce xD Kazała mi stanąć przy ambonie i witać gości z jakże szczerym i miłym uśmiechem, mmhm. Od razu spojrzałem na listę szukająć jakiś gości za granicy, ale na szczęście oni byli już po śniadaniu ;p. Zostały jeszcze dwie osoby i tak sobie stoję, stoję, stoję i stoje aż mi nogi się zastały to się troche porościągałem i akurta musiał wejść kierownik hotelu: - Ja pierdole - powiedziałem sobie pod nosem tak by nie usłyszał. - A Ty co tu robisz? - yyyy...eee...rozciągam się bo mi się nogi zastały - z głupim uśmiechem powiedział. - No dobra tylko nie rób tak przy gościach xDDD Później zostałem wysłany do zmywalni do polerowania literatek, kij z tym, że robiłem to ponad 2h byle co innego nie robić, wkładałem je do maszyny po 2 razy xDDD, wkońcu dokładość to zaleta :P. No i tak nie udało mi się uciec przezd salą i roznoszeniem obiadów dla Columbusa (taka firma co się garnkami zajmuje) 43 osoby i do tego same babcie i dziadki. - Przepraszam wie Pan gdzie tu można zapalić? - spytała babeczka - yyy...tu nie można palić prosze pani, bezwzględny zakaz bo nie można truć innych ^^ - babeczka spojrzała taki wzrokiem jak by chciała mnie zabić, utopić, wyłowić, zabić i jeszcze raz utipić :). Co z tego, że na końcu można palić, ale ona tego nie wiedziała :DD a tam właśnie siedzieli. No to czas zanosić jedzenie dla dziadostwa czyt. babcie i dziadki. Jeszcze się upewniłem pytając kelnerki, że talerze podaje się zawsze z lewej strony, a teeee dziadki jak na przekór chciali z prawej i tarasowali mi podanie z lewej :P. To kładłem z prawej. A naświniły jak dzieciaki, gorzej, 4 obrusy do wymiany...gdzie tu wychowanie, no gdzie!!? Godzina 15 na zagarku a tu już roboty nie ma, nic wale do kierownika się spytać czy mogę iść w długą. I jeszcze od niego dostałem zjebe za brak kultury xD. Bo bambus sobie siedzi z kimś tam i gada a ja podchodzę i mówię: - Dzień dobry kierowniku, czy mógłbym się zwolnić już bo nie ma pracy? - A gdzie Twoja kultura? - pomyślałem sobie w dupie, ale tego nie powiedziałem ;] - yyyyy,,, - Chyba najpierw dzień dobry kierowniku, przepraszam, że przszkadzam czy mógłbym prosić na słówko, nie lepiej? - No lepiej. - Nie uczyli ciebie tego w szkole jak profesorowie rozmawiają to się nie wchodzi w zdanie? - Nie, tego mnie w szkole nie uczyli - chciałem powiedzieź, że tam są magistry a nie profesorowie, ale się ugryzłem w język. - Kup sobie ABC dobrego wychowania, kosztuje 4 zł na bema xD - To ja już sobie taniej na allegro znajde xD Chyba miał mnie dość bo powiedział, że mam iść :D Jutro będzie masakra bo dużo firm organizuje spotkania, cholera...ale jedna rzecz mnie cieszy gdy spojrzałem na godziny przyjść pracowników to w tym czasie gdzie ja jestem taka menda ma wolne :DD Sija :) skomentuj (3) 2009-01-24 12:12:47 Hotel i kuchnia... ...czyli to czego mam pod dostakiem w ciągu tygodnia a pozostały jeszcze trzy tygodnie. Ogólnie nie jest źle na kuchni panuje miła admosfera, wszyscy są pogodni i mają ogromne poczucie humoru. Tylko nie wiem dlaczego mówią na mnie Wojtuś :P. Ale gdy pierwszy raz wszedłem na kuchnie to się przeraziłem, wchodzę i naglę słyszę szefa kuchni: - Ty mi kurwa nie pyskuje!! - Ale tak się nie da - rzekła kobieta - Rób ta kurwa i koniec!! - kobieta już się nie odezwała :P No i to mnie przeraziło, ale po chwili zostałem poklepany przez kobiete jedną: - nie martw się tu to tak codzinnienie xD Po tych słowach trochę się przeraziłem. W pierwszy dniu zostałem przypisany do kucharza X który jest bardzo zabawny, nie dość, że ma olbrzymie poczucie humoru to jeszcze nie dosłyszy :D. Ale kiedyś trenował kultyrystkę więc łape ma taką jak ja nogę. Na początku kazał mi coś tam pomyć tz. dwie rzeczy a zlwe był pełen to wale do niego się spytać: - prze pana pomyć też te inne naczynia? - ee zosta od tego są tu kobiety kurwa - na jego twarzy pojawił się uśmiech :P Później przeszedłem do działu mięsnego i tam spotkałem kucharza Y, który co drugie słowo ma kurwa lub inne tym podobne. On sam chyba już nie wiem kiedy przeklina. - Kurwa ja go pierdole nie możliwe - rzekł kucharz Y - weź już tak nie przeklinaj - odpowiedziała kucharka - nie pierdol mi tu, jak komuś się nie podoba to niech sobie w słowo kurwa wstawi swoje tak by mu pasowało xDDD No i tak w kółku... ;] Inna praktykanta powiedziała: - Dzisiaj wybijałam jajka kucharzowi X - I co podobało mu się? - spytał z uśmiechem kucharz Y - Nie wiem, o to trzeba by go spytać. Na to wchodzi kucharz X - Tej! lubisz jak Ci laski jajka wybijają? - zapytał Y - No pewnie, że lubię kurwa. - Jebany masochista! - odpowiedział z powagą kucharz Y Ja wiedziałem, że co drugi kucharz to pedał, ja jestem tym pierwszym xDDD - kucharz Y Później rozpoczął się temat o koniach bo jest tam taka praktykantka co ma iście indiańską urode. - No indianka gdzie zgubiłaś konia? - kucharz Y Indianka nie odpowiedziała tylko zaśmiała się. - Lubisz jeździć na koniu? bo wiesz one mogą trochę wierzgać xDD Robimi coś tam w sumie kucharz Y, ja, praktykant i dwie praktykantki: - Idę na obiad - powiedziałem - Dobra, wy chłopcy na obiad a dziewcyny robią. - Dlaczego tak? - powiedziały razem dziewczyny - Bo najpier je chłop, potem zwierzę i na końcu ew. kobieta je xDDDD - rzekł z uśmiechem kucharz Y Mógłbym tak pisać w nieskończoność bo tyle się tam dzieje, ale narazie na tym skończe bo mi się nie chce :P a jutro jeszcze idę na 6 rano do kuchnia na 4 godziny. A na koniec piosenaczka :) skomentuj (3) 2009-01-11 13:13:51 ... Nie pisałem bo nie było o czym pisać, ale teraz napisze mimo tego, że nie ma o czym, ale dlatego by podtrzymać przy życiu blog w sumie można by dać adrenalinę i by żył sam jakiś czas. ;p. W szkole nic nowego po staremu czyli nuuuudy i nic więcej już bardziej się nie nudziłem niż na lekcjach w szkole tylko na biologii w sumie coś ciekawego się dzieje i można coś się dowiedzieć a tak szkoda gadać. W piątek miałem "próbną maturę" z matematyki bo te osły z MEN'u chcieli sprawdzić na jakim poziomie stoi matma w klasach 3 tech. bo mamy niby pisać obowiązkową (debile), ale Pawełek mądra głowa co zrobił? pieprzył to i nie poszedł na to :D bo i tak bym tylko stracił swój cenny czas na to gówno a arkusz bym oddał po 5 min ;] czyli mijało to się z celem. Jutro do szkoły na galowo bo głupia kobieta, która praktyki załatwiało chce nas widzieć na galowo - debilka. We wtorek wolne bo próbne matury mają, w środe wolne bo sobie robię :P żart. W czwartek mają być skrócone lekcje bo jakaś konferencja mam być...a w piątek warsztaty i garmażerka z "ukochaną" panią P. i tak życie toczy się powoli. W pon pierwszy dzień praktyk w hotelu :DD i tak przez dwa tygodnie. A mnie plecy napierdalają ;/ Aaa i jeszcze między czasi muszę umówić się na badania, kutfa. Tak więc reasumując nic ciekawego u mnie :P Napiszę jeszcze kiedyś, później jak jeszcze będę żył bo nie znasz dnia ani godziny ;) skomentuj (1) 2009-01-02 13:50:38 Nowy Rok Piszę dopiero dzisiaj bo wczoraj było ciężko oczywiście z weną ;p. Impreza była udana do 6 rano, spałem do 12 a dzisiaj do 13 :D. Postanowień jako tako nowych żadnych nie mam bo nie są mi potrzebne, oo prócz tego by w tym roku znaleźć sobie kogoś ;] a tak po za tym to wisi i powiewa. --------------------------- Nadszedł czas by kupić książki od biologii rozerzonej do nauki na maturę ;] tylko sam nie wiem jakie, jedni piszą, że operonu jest najlepsze inni, że WSiP i mam dylemat. Ale trzeba już kupić bo mi czasu nie starczy w ciągu no póltora roku przerobić materiał z 3 lat i to sam brzmi interesującą. Ostanio przeczytałem trzy książki, fajne książki, bardzo fajne książki - genialne :D
Alex Kava - Zło konieczne
Stephen King - Strefa śmierci Michael Palmer - Krytyczna terapia
W każdym razie polecam owe książki choć w jednej z nich jest błąd medyczny ;p.
Na dzisiaj kończe, Pozdrawiam :) skomentuj (1) 2008-12-23 11:37:02 Święt, święta... No i nadszedł ten czas, wszyscy biegają po sklepach w te i spowrotem...stojąc w kolejkach niczym wapmiry czekające na noc, przepychając się byle o jedną pozycje bliżej kasy, gdyby to była F1 to bym jeszcze zrozumiał, ale przy kasie? Wczoraj myślałem, że walnę na glębe w neci chyba był film nagrany na parkingu jakiegoś wielkiego sklepu i koleś sobie normalnie po ludzku z kulturą zaprakował a tu mu przed maskę wysokczył edzio pedzio firmy zgrzio i powiedział, że musi mu zapłacić 5 zł bo on te miejsce sobie zarezerwował xD. A ja jakoś nie czuję tych świąt śniegu nie ma (i dobrze :P) chyba w tym roku będzie to jak dzień co dzień z tym, że wszyscy będą siedzieć w domu wraz z rodziną i wcinać jedzenie. Ale ile osób wyląduje w szpitalu z przejedzenia :DD wątróbka przeżyje istne piekło. Sam nie zamierzam dużo jeść bo muszę się pilnować by znów nie przytyć po straceniu 23 kg ;]. Zjem sobie zamiast karpia warzywa :D yeeeeeeeah :D Zdrowych spokojnych świąt, smacznego jajka i rózgi pod choinką :D oraz szczęśliwego nowego roku. skomentuj (0) 2008-12-17 13:38:20 Woooolne :D Yes, yes, yes w końcu upragnione wolne od szkoły, w sumie od wszystkiego pełen relaks jak nigdy. Rachunkowość zaliczona i gitara :D. Teraz tylko jeszcze trzeba pomóc w robieniu porządków ect., ale w sumie jakoś dam radę nie takie rzeczy się już robiło :D. Jutro jeszcze jadę sobie w trasę dziadka odeskortować do domu. Po ciężkim tygodniu jaki u nas spędzaił, czasami mnie krew zalewała - dosłownie. Nie dość, że nie dosłyszy to jeszcze tak głośno mówi, że w całym pionie wszyscy, wszystko słyszą...telewizor włączony na full, ale by go przekonać, że należy iść do laryngologa to nieee! gdzie!! przecież on ma swojego lekarza tam na wsi, który nie jest laryngologiem tak nawiasem mówią/pisząc. Ale wiecie co jest najgorsze w jego wizytach? Po pierwsze, że zawsze wstaje o 6 rano czasem prędzej i łazi po chacie nosz cholery można dostać...i jeśli ktoś mówi mu by poszedł spać to on "tak, tak ja sobie pochodzę i pójdę" xD. Choć najbardziej mnie rozbił tekst. Idę do kuchni o 5:40 by wypić kawę i zjeść skibkę i mówię do niego: - Idź spać przecież jest noc! - trochę ze złością powiedziałem - Wstałem po raz pierwszy dzisiaj a wiesz dlaczego? Bo mi się śniła woda i musiałem się wysikać xDDD To mnie rozbiło dobrze, że mi się wodna nocami nie śni :D Teraz drugie, jak się rozpocznie temat polityki to lepiej spadać z domu bo krzyk, kurwowanie takie jak na wojnie! Sam nie wiem o czym mówi, ale jedzie na wszystkich no ale A. Lepper jest the best ;]. Po trzecie, właśnie słucham sobie Strachy na lachy w słuchawkach i mam na maxa ustawione i tak kurwa słyszę telewizor, ja pierdole! Jeszcze by się znalazło kilka podpunktów, ale tyle starczy bo jeszcze pomyślicie, że ja jakiś zwyrodnialcem jestem ;) a tak nie jest! skomentuj (1) 2008-12-14 18:25:25 Jestem dziwny... Jestem dziwny i na swój sposób uszkodzony do takiego wniosku dochodzę. Już kiedyś nad tym myślałem, ale teraz jestem tego pewien na 99.9%. A dlaczego jestem uszkodzony? bo nie umiem okazywać uczyć i to jest defekt we mnie który czasem mnie doprowadza do frustracji... W sumie to prawię do tego się przystosowałem w końcu czas to wszystkiego przyzwyczaja chcą czy nie chcąc. Mam pieprzony defekt jakieś części mózgu który jest odpowiedzialny za uczucia. W sumie to idzę w parzę z tym, że wole tryb samotnika tak jest lepiej przyjamniej dla mnie (tak mi się wydaje). Choć czasem sam siebię nie rozumiem i zadaje się masę pytań, dlaczego? czemu? po co? i na większość nie mam odpowiedzi. I to jest najgorsze cholerstwo. Nawet nie chce mi się pisać...jeszcze cholerny tydzień i wolne, w końcu czas na odpoczynek psychiczny. skomentuj (0) 2008-12-10 20:11:56 Debilizm! Tak jak mówiłem, moją klasę tworzą ludzie o różnym pokroju, że tak napiszę normalni i mniej normalni. Dzisiaj czwórka kolegów wpadła na jakże genialnym pomysł, iść się uchalć podczas lekcji i tak jak powiedzieli to też zrobili. Kupili sobie 8 szampanów i piwka. Na początku wrócili po religii i mieli już wzięte po 4, ale przecież to za mało, no przecież muszą pokazać, że potrafią wypić więcej więc zrobili zrzutkę i znów poszli chlać bo piciem tego nie można nazwać. Po czym wrócili na j.francuski z wychowawczynią, wszystko było dobrze póki koledze nie zachciało się rzygać. Nagle - O kurwa!!!! - krzykną kolega na to drugi - Ja pierdole! - gdy zobaczył obrzygany swój plecak Jeszcze trochę pokurwili aż w końcu kolega, który się zrzygał po prostu uciekł z lekcji a drugi AS został...wychowawczyni poszła po dyrka a nasz AS ryczał jak małe dziecko, że wyleci ze szkoły (czego mu wszyscy życzli z całego serca), tak kurwa mądry, odważny a teraz ryczał jak dziecko któremu by się zabrało wiaderko i łopatkę został okrzyknięty frajerem. I to już nie pierwszy raz zachował się jak frajer, wiadomo, że jak ma się 18-stkę to się leje po dupie w szkole i zgodnie z tradycją owy AS też lał kolegów gdy mieli 18-stki. Aż czas w końcu na niego wypadło i co zrobił debil, zamknął się w szatni i nie chciał wyjść...wszyscy mówili, że i tak kiedyś wyjdzie i dostanie po grubej dupie (waży około 130kg) i co zrobił? popłakał się i zadzwonił po tatusia xDDD hah. Nie żebym miał tak do wszystkich, ale on jest bogaty i myśli, że wszystko może, że jest nietykalny ect. ale większość osób bogatych tak ma, nie, nie mówię, że wszyscy bo znam którzy mają full kasy a są normalnymi ludźmi. Nie wiem czy wyleciał, ale nikt za nim nie będzie płakał bo frajerom mówimi stanowszcze won! Ale to i tak nic, bo drugi kolegja najebany jechał swoim samochodem a ledwo szedł w lini prostej ;/ i ten debil zamiast kogoś poprosić o podwiezienie bo full osób ma prawko to nie wolał sam. A teraz w Poznaniu policji więcej niż mieszkańców, ale śmiałbym się gdyby go dorwali i prawko traci i samochodzik...a gdyby miał wypadek i die to nie żałowałbym go ważne, że sam się zabije a nie kogoś innego jeszcze. Jutro w szkole pierniki robimy ^.^ skomentuj (2) 2008-12-06 18:58:10 Ludzie...zwierzęta Co raz bardziej mnie zadziwiają ludzię aż czasem myśle sobie, że oni mózgu nie posiadają! Na forum pisze człowiek, że znalazł ptaszka martwego i nie wiedział co mu się stało był ze swoim synkiem a ów inbecyl usadowił ptaszka na gałęzi i zrobił mu zdjęcie by pokazać na forum i spytać się dlaczego zdechł!. Ustawił go w takiej pozycji jak by był żywy ten ptaszek...tu się pytam kurwa pytam czy ludzie nie mają co robić? czy aż tak głupi jest człowiek, dorosły człowiek bo skoro ma synka to jest dorosły podejrzewam. Jaki ten idiota daje przykład innym szczególnie własnemu synowi? Aż żal dupę ściska!! Teraz kolejna osoba która zakupiła sobie żółwia - dostała od koleżnaki, żółw wodnego pewnie z gatunku ozdobnych, ale osoba nie jest w stanie tego stwierdzić co trzyma w domu...pyta się mnie jak: "mam pytanie po czym poznac ze zolw jest np chory" i ta osoba podobno bo z nicku tak sądze, ma 18 lat. Kurde balans a po czym się rozpoznaje chorobę u ludzi? nie wiem czy Ci ludzie to mózgu wlali sobie H2SO4 i im wypaliło wszystko...napisałem jej po czym dostałem odpowiedź "mojemu schodzi jakby"skora"z tego pancerza.zdarzylo sie tak 2 razy juz" znów się kłania inteligencja, no przecież żółw rośnie to skorupa też, nieprawdaż? Czy ludzie w dzisiajeszych czasach nie potrafią logicznie myśleć? wystarczy ruszyć kopułą trochę to nie, jak na złość. Zresztą jak można w domu trzymać coś, mowa o istocie żywej i nic o niej nie wiedzieć? to tak samo jak by zamieszkać z osobą której nie znamy...a ów osobą będzie morderca. Inna osoba się pyta czy żółwią obcina się paznokcie bo ma długie i jak chodzi po dywanie to go rozwala? To znów pytam się inbecyla czy wie jaki to gatunek bo niektórym się obcina a innym nie bo takie już mają? Zagdnijcie jaką odpowiedź uzyskałem? - Nie wiem! To co ja mam wiedzieć co Ty w domu trzymasz? ---------------------------------------------------------------------------------------------- Po tygodniowej chorobie i tygodniu wolnego od szkoły czuje się dobrze bo w końcu przez tydzień nie widziałem niektórych idiotów z klasy...jaka ulga która się skończy w poniedziałek...znów te ryje, te ryje i znów będą szpanować samochodami, pierdolić co robili z dziewczyną w łazience przed imprezą jak by mnie to kurwa obchodziło, że pierdolił się...litości!! inny będzie nawijał jak się schlał i pozamiatał kilku gości, raz nawet mafię pokonał idiota, tylko nie wiem czy on taki jest czy mu ktoś za to płaci za bycie debilem, kretynem. Dopiero się zacznie w styczniu po sylwestrze, będzie "tej ile ja kurwa wypiłem...i z laską się bzykałem" Ja pierdole sam nie wiem, czy ja jestem nienormalny czy oni...bo jakoś zauważyłem, że dziewczyny się jarają tym... skomentuj (4) 2008-11-30 14:03:38 Weekend a ja chory... ...nosz kurde jego balans dlaczego zawsze muszę chorować przed weekendem!? Jak by to nie mógłbyć środek tygodnia to nie weekend wrrrr!!!. Wczoraj cały dzień przeleżałem w wyrku gdzie prawie pół dnia spałem a później do 2 w nocy telewizje oglądałem ;], dzisiaj już jest lepiej a teraz siedzę przez kompem w szaliku bo wsmarowałem w siebie maść rozgrzewającą i jest git. Jeszcze trochę i święta, święta, święta każda rodzina pizgnięta bo walą do sklepów i robią zapasy jakby szykowała się wojna trzydziestoletnia...to jest pierwszy powód dlaczego nie lubię świąt. Drugim powodem jest to, że wszyscy udają świętych i walą do Kościoła w ten dni a większość z nich nie była w nim od X czasu, ale walą bo co sobie inni pomyślą...kolejny debilizm moja sprawy czy idę czy nie a innych to powinno gówno obchodzić. A trzeci powód to, że wszyscy się chwalą jaki prezenty dostali, a przecież mnie to obchodzi tyle co zaszłoroczny śnieg a że go było mało to mnie to mało obchodzi. Ja dostałem to...to...i tamto to się kurwa ciesz a nie chwal bo inni nie dostają nic bo starzy wolą sobie chlać zamiast przejmować się własnym dzieckiem. I jeszcze jest kilkanaście powodów których nie wymienie bo pomyślicie, że jestem walnięty w czoło...znów w sklepach będą kolejki po karpia bo święta bez karpia to jak facet bez kutasa, wszyscy gadają, że taka tradycja gówno nie tradycja wg. mnie mogłby nawet nie być tego całego żarcia bo po się męczyć i to wszystko robić!? a później jeszxce sprzątąć. Później nowy rok...taaaaaaa i znów nie ma gdzie iść z kim, tak więc do dupy. Cały grudzień jest do dupy...nie dość, źe zima - śnieg, święta to jeszcze nowy rok. Znów banda debili będzie strzelać za 2 tygodnie jak by nie mogli poczekać do tego nowego roku...się mówi, że w Polsce bieda a ile tych gówien idzie w niebo!? a podobno wszyscy biedni a kupują tego full by pokazać sąsiadą jacy to oni nie są, "patrzcie to moje fajerwerki!" i debil z tego powodu jest dumny. Pzdr!! skomentuj (1) 2008-11-23 23:04:28 Nie pisałem... ...bo czasu nie miałem. Od tamtego czasu, ostatniej notki nic się nie zmieniło. Po za tym, że zdałęm prawo jazdy na które czekam by otrzymać owy plastik ;]. Było ostro i stresowo, ale wybrnąłem z tego jakoś a już myślałem, że oblałem. Pierwsze minuty jazdy i prawie wjechałęm w dupe cieżarówce, ale, ale to nie moja wina :D no bo ona nie miała świateł stopu no!. Później wjechałem na krawężnik a co ;p a i przy okazji jeszcze najechałem na ciągłą linie i wymusiłem pierszeństwo :D takie drobne błędy...ważne, że na końcu moje uszy usłyszały "Miernie Pan jeżdzi, ale egzamin zdany pozytywnie" po tych słowach miałego go już w nosie :D. A podczas jazdy nie odezwałem się do niego ani słowem tylko "najechał pan na ciągłą!" - "yhym" :D Niedługo koniec pierwszego semestru w szkole, jutro wywiadówka znów kurde balans, plus tego, że skrócone lekcje są :D Koniec na dzisiaj, bo mnie brachol już goni bo siedze na jego laptoku ;] skomentuj (0) 2008-11-07 17:36:04 Po staremu... Dawno nie pisałem bo w sumie nic ciekawgo w moim życiu się nie wydarzyło po za tym, że pare razy by mnie potrącił samochóde gdy jechałem na rowerze to nic takiego :D. Może co niektórzy by się cieszyli z tego powodu...albo i nie, na pewno kierowcy samochodu by nie było do śmiechu :P a mnie? hmm...może tak może nie którz to wiem a może wiem, ale po co pisać....im mniej się wie tym lepiej się śpi. Dzisiaj w zoo zniszczyłem sprzęt za 400 zł :D bo źle mi wytłumaczono co mam zrobić...powiedziano mi, że mam takie gówno plastikowe piłką na pół przeciąć no to zabrałem się do roboty, ale jak się okazało to w środku tego gówna był wirnik i coś tam jeszcze...a ja tego nie wiedziałem i kurka przepiłowałem xD no cóż...życie. Jeszcze bawiłem się z pseudo karalówką która nie była zbytni dla mnie miała bo miała wylinkę a z wężami jest tak samo jak z kobietami, jesli ma te dni lepiej się nie żbliżać na odległość 10 metrów, chyba że życie nie miłe :D. Tak więc owy niuniek chciał mnie dziabnąć, ale ja mu się nie dałem ;p, hak do ręki i przycisnąłem niuniusia do ziemi a potem zgrabnie go placami wchyciłem by go podenerwować trochę, gdy znalazł się w terrarium miotał się jak byk na stadionie patrzący na czerwień. I co mam dalej pisać? co? Oglądam sobie Dextera i piję kawę...jutro, no właśnie co ja jutro będę robił? pies wie!! skomentuj (0) 2008-10-31 18:39:04 ... ...ostanio na praktykach w szkole mieliśmy potrawy z ryb, normalnie miodzio. Zostałem okrzyknięty brutalem bo jako pierwszy 'wywalałem' oczy rybą i robiłem to długo, bawiłem się tak samo skrzelami pstronga. Hehe, powiedziałem, że bawimy się w nieustraszonych i kto zje oko ryby dostanie 10 zł, kurde nitk się nie odważył ;p a tak smakowicie wyglądały. Ale potrawa wypadła dobrze, był to pstrong gotowany, cud, miód i orzeszki po prostu. Jeszcze sobie zjadałem rybę po grecku, ryba w cieście i tą swoją rybcie ;]. Później było już tylko gorzej, dlaczego mam ostatni nr w dzienniku!? nosz kurde balans zawsze jestem pytany bo tak sobie spojrzą w dziennik i - o to może ostatni numer. Cholery idzie dostać i tak z WOS'u było, dała mi 2, z fizyki przygotowałem się na poprawę spr. a ta kobieta czyt. babcia bo ma już ponad 70 lat spytała z bierzącej lekcji ;x i dostałem 2, dupa!!. Dzisiaj też myślałem, że mnie krew zaleje na praktykach...z 12 osób zjawiło się tylko 4 a roboty jak zawsze dużo, fakt wtedy szybko czas leci ale trzeba robić, robić i jeszcze raz robić...robiłem pizze i chałki tz. z ciasta drożdżowego. A w wolnej chwili bułki do bufetu szkolnego. I tak sądze, że szybko się wyrobiliśmy bo o 13 było już po wszystkim. Jeszcze tylko powrót do domu w zatłoczonym tramwaju i sukces - weekend. Taki trochę dziwny bo już święto wszystkich zmarłych i pewnie dzień szybko zleci...a swoją drogą to chciałbym po śmierci zostać spalony a mnie by rozsypano w górach, np. ze Śnieżki :D, rozleciałbym się na wszystkie strony. Dziś postanowiłem iść zrobić kilka fotke i tuż po wyjściu z domu o mało mnie szlak nie trafił bo gdy włączyłem aparat to na ekranie LCD pokazała się ikonka, że baterie są kiepkie...no, ale przetrwały jakoś wypad. W sumie niby dużo fotke zrobiłęm, ale spodziewałem się czegoś dużo z nich poszła do kosza, no cóż takie życie... nadal szukam sponsora na nowy sprzęt taki za 1700 zł :D Bye :) skomentuj (0) |
|